Kardamon uwiódł mnie gdy poszukując ciekawych połączeń smakowych zamówiłam w kawiarni kawę w jego towarzystwie. Uprzedzam żeby nie znając smaku kardamonu nie ryzykować zrobienia tego ciasta lub mocno ogranczyć jego ilość z kremie. Mnie jednak i domownikom ciasto bardzo smakowało, spód jest kruchy a krem słodki i sycący, więc jeden kawałek straczy na bardzo długo:). Przepis znalazłam na blogu breakfast at Tiffany's.


 

Składniki (na formę do tarty o średnicy 26 cm):

Spód:
250 g mąki
4 łyżeczki kakao
10 łyżeczek cukru pudru
szczypta soli
100g schłodzonego masła
2 żółtka
3-4 łyżki zimnej wody


Krem:

350g białej czekolady
390ml płynnej śmietany (30-36%)
6 łyżeczek żelatyny
2 łyżeczki kardamonu

Wykonanie:

Spód:

Składniki na spód zagnieść. Ciasto rozwałkować, wyłożyć nim blachę i wstawić do lodówki na pół godziny. Przed włożeniem do piekarnika powierzchnię nakłuć widelcem. Piec 20 minut w temperaturze 190oC.

Krem:

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (ja stawiam naczynie żaroodporne na garnku wypełnionym do połowy gotującą się wodą), dodać kardamon (ja dodałam "z górką" stąd ciemny kolor kremu). Śmietankę mocno podgrzać, odlać kilka łyżek i rozpuścić w nich żelatynę. Do czekolady wlać gorącą śmietankę i dokładnie wymieszać. Następnie wlać żelatynę i mieszać, aż masa będzie gładka. Trochę przestudzoną masę wylać na gotowy spód. Schładzać w lodówce przynajmniej trzy godziny. Przed podaniem opruszyć kakao.