Ciasto podobno nazywane Uśmiechem teściowej :);P Przeze mnie znalezione na blogu Moje wypieki. Polecam wszystkim smakoszom jabłeczników :) Przede wszystkim ciasto szybko się przygotowuje, co się ceni mając 4 miesięcznego pomocnika w kuchni :)

 

Składniki:

na ciasto:

450 g mąki pszennej

250 g masła lub margaryny  

1 szklanka cukru pudru (szklanka = 0,25 l)  

1 jajko  

2 żółtka  

2 łyżki gęstej śmietany 18%

1 łyżeczka proszku do pieczenia

ponadto:

1 kg jabłek   

2 budynie waniliowe lub śmietankowe

750 ml mleka

cukier puder - do posypania

kilka łyżek bułki tartej

 

Wykonanie:

Wszystkie składniki na ciasto zagnieść. Ciasto podzielić na 2 części. Jedną włożyć do lodówki, drugą na 2 godziny do zamrażarki.

Kwadratową blaszkę o boku 23 cm (lub nieco większą, ciasto jest wysokie) wyłożyć papierem do pieczenia. Rozwałkować ciasto z lodówki i wyłożyć do formy, ponakłuwać widelcem. Spód oprószyć bułką tartą (by wchłaniała wilgoć z jabłek).

Jabłka obrać, pokroić w ósemki, wyłożyć na cieście.

Budynie ugotować wg przepisu na opakowaniu, wykorzystując 750 ml mleka i ewentualnie cukier jeśli budynie go nie zawierają. Gorący budyń wylać na jabłka. Na budyń zetrzeć na grubej tarce ciasto z zamrażarki.

Piec około 45 minut w temperaturze 200ºC. Po wystudzeniu oprószyć cukrem pudrem.

Życzę wszystkim smaczengo:)