Dzisiaj wyjątkowy placek, który niezmiennie mi smakuje od wielu lat. Przepis wyjęty ze starego pożółkłego skoroszytu mamy:)  Prosty w przygotowaniu, pyszniejszy z każdym dniem ... Ponieważ w domu były jeszcze dekoracyjne gwiazdki ze świąt posypałam nimi ciasto ... choć mam nadzieje, że to na pożegnanie a nie na przywołanie zimy. Serdecznie polecam :)

Składniki:

Placki:

4 szklanki mąki (1 szklanka = 0,25 l)

1 szklanka cukru

2 jajka

70 g margaryny

1 łyżka czubata miodu

3 łyżki gęstej śmietany 18%

1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

opcjonalnie na święta można dodać 1 łyżeczkę przyprawy do piernika

Masa:

1/2 l mleka

4 czubate łyzki kaszy manny

1 szklanka cukru

1 jajko

250 g masła lub margaryny

sok wyciśnięty z jednej cytryny

Polewa:

125 g margaryny lub masła

2 łyżki mleka

1/2 szklanki cukru

2 łyżki kakao

1 opakowanie (16 g) cukru waniliowego

Wykonanie:

Placki:

Margarynę roztopić z miodem, odstawić na chwilę do ostygnięcia. Zagnieść ciasto ze wszystkich składników i podzielić na 3 części. Każdą z nich rozwałkować lub rokleić palcami na blasze (o wymiarach 25 x 33 cm) wysmarowanej margaryną i posypanej bułką tartą/kaszą manną. Piec kolejno w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 8-10 minut. 

Masa:

Kaszę ugotować na mleku tak żeby nie powstały grudki, odstawić do całkowitego ostygnięcia. Masło utrzeć z cukrem i jajkiem. Stopniowo dodawać ostudzoną kaszę i sok z cytryny.

Na zimne placki kłaść masę.

Polewa:

Wszystko razem gotować około 5 minut aż masa zrobi się gładka. Gorącym polewać ciasto. Odstawić w chłodne miejsce (nie do lodówki !).