Jak do tego doszło ? ... jakiś czas już szukałam przepisu na ciasto, które można podać na małym przyjęciu, coś co nie tylko dobrze smakuje ale też wygląda, zachowuje ładny kształt przy krojeniu i oczywiście jest wyjątkowe. Zapomniałabym o najważniejszym nie jest trudne, a przy odpowiednim rozplanowaniu pracy nie zajmie też całego dnia:) I tak znalazłam Panią Walewską (hmm ponad dwa wieki temu znalazł ją też Napoleon wikipedia). Przeglądnęłam wiele blogów jednak najbardziej spodobał mi się przepis z blogu mojewypieki.blox.pl , zresztą jestem wielbicieką blogu pani Doroty.


 

Składniki na kruche ciasto:
500 g mąki pszennej (3 szklanki minus 1 łyżka)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
pół szklanki cukru pudru
200 g margaryny
6 żółtek

Składniki na bezę:
6 białek
1,5 szklanki drobnego cukru lub cukru pudru
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Ponadto:
1 słoiczek dżemu z czarnej porzeczki (450 g)
(można użyć innego np. ze śliwek lub wiśni ważne jest żeby nie był zbyt słodki)
120 g płatków migdałowych
Masa kremowa:
2 szklanki mleka (500 ml)
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 żółtka
3 łyżki cukru
16 g cukru waniliowego migdałowego (lub zwykłego cukru waniliowego)
200 g masła
kilka kropel aromatu migdałowego
Wykonanie:

Ciasto:
Wszystkie składniki wyrobić. Powstałe ciasto zagnieść w kulę i podzielić na pół.
Masa bezowa:
Białka ubić na sztywną pianę. Następnie dodawać stopniowo (to bardzo ważne) i małymi partiami cukier. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną, delikatnie wymieszać.

Formę o wymiarach 25 x 33 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Jedną część ciasta wyłożyć na spód, rozwałkować i wyrównać. Na nim posmarować połowę dżemu z czarnej porzeczki. Następnie wyłożyć połowę masy bezowej. Na masę bezową wysypać połowę płatków migdałowych. Piec w temperaturze 175ºC przez około 40 minut. Identycznie postąpić z drugą częścią ciasta. Można obydwa placki piec razem w piekarniku (w termoobiegu) lub jeden po drugim (jeśli nie mamy dwóch takich samych form); wtedy najlepiej drugą drugą bezę przygotować bezpośrednio przed pieczeniem. Placki ostudzić.

Masa kremowa:
Jedną szklankę mleka zagotować z cukrami. Drugą zmiksować z żółtkami i mąką (jak na budyń), dodać do gotującego się mleka, mieszać do po zagotowania (jeśli w pewnym momencie zrobią się Wam grudki nie martwcie się i mieszajcie dalej aż znikną). Ostudzić, przykrywając folią spożywczą.
Budyń powinien być całkowiem zimny przed połączeniem z masłem w przeciwnym wypadku masa się zwarzy:(
Miękkie masło utrzeć na puch (można mikserem), stopniowo dodawać ostudzony budyń, cały czas ucierając (miksując). Dodać aromat migdałowy i zmiksować.
Gotowe, ostudzone placki przełożyć masą kremową. Schłodzić przez minimum 3 godziny w lodówce.
Smacznego :)