Nóż Kyocera

Noże ceramiczne Kyocera, test noża ceramicznego Kyocera. Czyli czym różni się nóż za 300 PLN od tego za 50 PLN?

Na rynku pojawiło się ostatnio sporo noży ceramicznych. Wraz ze wzrostem zainteresowania konsumentów, oprócz starych wyjadaczy takich jak Kyocera , spotkać można też coraz więcej  wytworów stricte chińskich nie wiedzieć czemu o nazwach dziwnie kojarzących się z niemiecką myślą techniczną.

Ale zostawmy tematy rasowe, bo dalekowschodnie miejsce produkcji łączy dziś wielu wytwórców. Gwoli ścisłości nasz bohater Kyocera FK-140WH-RD ma ostrze wytworzone i ostrzone w Japonii, natomiast łączenie go z rączką, pakowanie i dystrybucja odbywa się już w chińskiej fabryce.

Przedmiotem poniższego testu ma być odpowiedź na pytanie czy warto płacić za markowy produkt ponad 300 PLN, czy może jednak wybrać coś z przedziału 50-100 PLN. Wielu z Was dzwoni do naszego sklepu z tym pytaniem, często odpowiadamy zgodnie z prawdą przez nasz sprawdzoną, czyli: „Kyocera lepiej kroi”. Na to Wy odpowiadacie „o ile lepiej i czy jest trwalszy?” itp. I tego już nie potrafimy określić (przynajmniej w liczbach). Dlatego zabraliśmy się za mały test. Udało nam się zdobyć od Kyocery ich wewnętrzny test porównawczy z innymi nożami ceramicznymi, nie mogę Wam go udostępnić, ale mogę przytoczyć kilka faktów w nim zawartych.

Przyznacie, że forma tego testu jest dość dziwna, bo od razu zakładamy, że Kyocera to znakomity nóż, ale chcemy jedynie sprawdzić w czym jest lepsza od zalewu nie markowych propozycji.

Żeby było trudniej fakty z testów Kyocery przeplotę z moimi spostrzeżeniami zebranymi podczas rocznego intensywnego użytkowania  noża ceramicznego Kyocera FK-140WH-RD. Wiadomo, że test nowego noża może zachwycać, ale czy jego ostrość naprawdę utrzymuje się tak długo? Mój egzemplarz po równo roku użytkowania jest nadal pierwszorzędnie ostrym nożem, na krawędzi tnącej widać jedno małe wyszczerbienie trudne jednak do zmierzenia. Brak jakichkolwiek innych oznak zużycia, wydaje mi się, że nadal jest tak ostry jak po wyjęciu z pudełka.

Nóż Kyocera

Szatkowanie cebuli jest nadal tak przyjemne jak na początku naszej znajomości, warzywo poddaje się łatwo, nie miażdży się tylko ładnie układa w kosteczkę. Nie wiedzieć czemu ja nadal po tej czynności płaczę, tutaj nóż już niewiele pomaga :-). Przecięcie pomidora mimo braku ząbków? Nie ma problemu – zrobione i to bez jego zgniatania - taki właśnie powinien być każdy nóż Santoku.

Ostrość:

Jak widać na załączonych zdjęciach nóż, jest naprawdę ostry, ale jak ostry w porównaniu z konkurencją?

Nóż Kyocera

I tutaj posiłkuję się moim „tajnym” ;-) raportem Kyocery. W raporcie porównano nóż Kyocera FK-130WH do konkurencyjnych noży ceramicznych:

  • 1 szt markowego produktu 12,5cm (ten może kosztować już wyraźnie powyżej 100 czy 200 PLN)
  • 2 szt 13 cm tzw. no-name które możemy uznać za noże z przedziału 30-70 PLN

Test krojenia ryzy papieru tzw Honda Test. Kartki takie jak używamy w drukarce tylko przycięte do wymiaru: Grubość:  0.038mm (nie wiem dokładnie ile to wyjdzie w gramach w przeliczeniu na a4) × 400 arkuszy Szerokość: 8mm (0.31 inch) umieszczone jedna na drugiej  nakładamy na ostrze które umieszczamy stabilnie w imadle stroną tnącą skierowaną w górę. Nacisk na papier to stałe równe 220g. Następnie przesuwamy ryzę 80mm w przód i 80 mm w tył. Koniec testu liczymy ile kartek zostało przeciętych.

  • Kyocera 13 cm przecina 103 arkusze – zwykłe białe ostrze (nie czarne, ani nie KYO-TOP)
  • Markowy nóż 12,5cm przecina wyraźnie mniej, ale też przyzwoicie - 49 arkuszy
  • No-name no.1 13 cm– przecina i tu uwaga …. 3 arkusze kartek
  • No name no.2 13cm – przecina ….. 2 arkusze

Pewnie zrobiłem Wam smaka i już tniecie swoimi nożami kartki w Waszych drukarkach :D ? Rzeczywiście możecie sprawdzić w ten sposób swoje noże (również te stalowe). Wyniki możecie wpisywać w komentarzach.

Jakie z tego płyną wnioski? Ano takie, że im tańszy produkt, tym producenci bardziej oszczędzają na jego ostrzeniu, w zasadzie wynik poniżej 10 kartek należy uznać za nóż, który jest „tępy” od momentu wyjęcia z pudełka. Koszt ostrzenia noża ceramicznego jest duży, ponieważ musimy do tego wykorzystać koła diamentowe, żaden producent budżetowy nie oprze się pokusie zaoszczędzenia na tym etapie. Noże Kyocera zaś są ostrzone ręcznie w Japonii, można się domyślić, że to właśnie na ten proces przypada większość kosztów ich wytworzenia. Każde ostrze ma też dwa kąty ostrzenia, bardziej prostopadły na środku i trochę skierowany ku tyłowi na samym czubku. To ułatwia prowadzenie i cięcie przy pomocy delikatnego „oscylowania” nadgarstkiem. Żaden nóż z konkurencyjnych rozwiązań przytoczonych w teście tego nie posiadał.

Materiał, z którego zrobione jest ostrze - w przypadku Kyocera jest to Cyrkon 206. W przypadku reszty również Cyrkon. Tańsze noże od Kyocery odróżnia w tym wypadku gęstość pojedyńczych cząstek oraz ich rozmiar. Średnia wielkość cząstek dla Kyocery (w mikrometrach) : 0.32μm, dla pozostałych noży z testu to 1,0μm, Na tańszych (tych 2 szt "no-name") znajdują się dodatkowo pojedyńcze cząstki rzędu 10μm, co może grozić pęknięciem ich ostrzy. Dokładne wyjaśnienie pojęcia mikrometra znajdziecie na Wikipedii, mikrometr.

Co daje bardziej gęste „upakowanie” cząstek? Można zrobić nóż, którego ostrze jest gładsze (nie szarpie np. warzyw) oraz przede wszystkim cieńsze co znowu przekłada się na ostrość. Grubość klingi noża ceramicznego Kyocery to 1,6mm, grubość klingi markowego 12,5 cm to 2,2 mm. Przy dużych cząstkach producenci muszą wytwarzać grubsze ostrza by te nie pękały. W użytkowaniu przekłada się to na siłę jaką musimy włożyć w przekrojenie np. rzodkiewki, która pojawia się w dokumentacji Kyocery. 13 cm ostrze Kyocery potrzebuje nacisku 1,06 kg by przekroić dużą rzodkiew, natomiast markowy konkurent 2,98 kg. Dodatkowo przez grubość ostrza konkurent Kyocery nie może zachować równego cięcia.

A więc czy warto? Chyba jednak tak. 200-400 PLN za nóż, który będzie nam służył 10 i więcej lat to chyba nie jest przesadnie dużo? 50 PLN za "no-name"? Fajnie tylko po co nam nóż, który nie kroi już od samego początku? Jak długo będziemy go użytkować, nim pęknie lub w ogóle stanie się tępy? 2 miesiące, maksymalnie rok? Myślę, że pieniądze przeznaczone na markowe ostrze Kyocera to rozsądna inwestycja, koszt powoli się zwróci, a przy tym od początku zapewni przyjemność użytkowania.

Oczywiście powiecie, że piszę tak bo je (Noże Kyocera) sprzedaję. Fakt - zarabiam na nich. Tym nie mniej sam również je użytkuję na co dzień i jestem zadowolonym użytkownikiem.

Na koniec: noże Kyocera możecie kupić też w kompletach z obieraczką lub szatkownicą regulowaną:

nóż Kyocera FK-140WH z szatkownicą

nóż Kyocera FK-140WH z obieraczką

szatkownica ceramiczna Kyocera

obieraczka ceramiczna Kyocera

Zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą noży ceramicznych marki Kyocera.

 

Noże ceramiczne Kyocera

Pozostałe noże ceramiczne w sprzedaży w naszym sklepie

Kyocera Legend
Kyocera Legend
Kyocera Legend
Kyocera Legend