Z dzieciństwa pamiętam karpatkę przygotowywaną przez moją mamę z mocno maślaną masą. Ja  jednak wolę masę mniej maślaną a bardziej przypominającą masę w eklerkach:) Przepis pochodzi z blogu Moje wypieki plus mój mały eksperyment:) Tą karpatkę robiłam już kilka razy zawsze wychodzi dlatego serdecznie polecam:)

 

Składniki na ciasto:

1 szklanka wody
pół kostki masła (125 g)
1 szklanka mąki pszennej
5 jajek
1 łyżeczka proszku do pieczenia

 

Składniki na krem:

3 szklanki mleka
3/4 szklanki cukru
1/2 kostki masła
1 cukier waniliowy - 16 g (można dodać cukier migdałowy i kilka kropli olejku migdałowego lub cukier waniliowy i kilka kropli rumu lub olejku rumowego a nawet amatorom rodzynek polecam wersję z rodzynkami nasączonymi rumem)
4 łyżki mąki pszennej krupczatki
5 łyżek mąki ziemniaczanej

 

Wykonanie:

 

Ciasto:

Masło rozpuścić w garnku, dolać wodę, doprowadzić do wrzenia. Wsypać mąkę i chwilę ucierać do powstania gęstej masy. Po lekkim przestudzeniu wbijać jajka, proszek do pieczenia i miksować. Gotową masę podzielić na 2 części. Blachę o wymiarach 32 x 23 cm wysmarować tłuszczem i obsypać kaszą manną (uwaga: nie wykładamy papierem, ciężko potem papier oddzielić od ciasta). Jedną część ciasta rozprowadzić na blaszce (ciasto jest klejące, ale takie ma być). Piec w temperaturze 200ºC przez około 25 - 30 minut (w trakcie pieczenia nie otwierać piekarnika!). W ten sam sposób upiec drugą część ciasta.

Krem:

Zagotować 2 szklanki mleka z cukrami i masłem. Pozostałą szklankę zmiksować z jajkami i mąką, po czym wlać do gorącego mleka. Gotować 1 - 2 minuty, energicznie mieszając, by się nie porobiły grudki.

Gorący krem wylać na jeden upieczony wcześniej płat ciasta (zostawiając po bokach wolne 2 cm - po nałożeniu drugiego płatu ciasta krem by wypłynął), przykryć drugim. Ostudzić. Schłodzić. Oprószyć cukrem pudrem.