Moje ulubione ciasto. Lekko budyniowa masa, krakersy by przełamać słodycz toffi i delikatna bita śmietana posypana startą gorzką czekoladą. Zgodnie ze słowami Szekspira "Słodycz w nad­mia­rze to rzecz obojętna", tu jeden kawałek absolutnie wystarczy.

Przepis z moimi modyfikacjami pochodzi z blogu Moje Wypieki . Polecam :)

Składniki (na blaszkę 20 x 35 cm):

1 i 1/2 paczki krakersów (np. Lajkonika)
3 paczki herbatników (typu Petitki)
1 l mleka
1/2 szklanki cukru
4 żółtka
1 masło
1 szklanka mąki krupczatki
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 puszka gotowego kremu toffi
1/2 l śmietany kremówki
1 cukier waniliowy
2 łyżki cukru pudru
pół tabliczki gorzkiej czekolady

Wykonanie:

Zanim rozpoczniemy przygotowywanie kremu budyniowego podgrzewamy w garnku w gorącą wodę puszkę z kremem toffi - można oczywiście tego nie robić ale wydaje mi się że ciepły odrobinę lepiej się rozsmarowuje.

Sporządzamy krem budyniowy: 3 szklanki mleka, 1/2 szklanki cukru i masło zagotować. Do gotujacej się masy dodać dokładnie wymieszane mikserem - 1 szklankę mleka, 1 szklankę mąki krupczatki, 2 łyżki mąki ziemniaczanej i 4 żółtka. Mieszając gotować wszystko na małym ogniu przez chwilę, aż powstanie masa budyniowa. Proszę się nie przejmować grudkami nie będą wyczuwalne. Lekko przestudzić.

Sporządzamy masę z bitej śmietany: 1/2 litra śmietanki kremówki ubić. Dodać cukier puder i waniliowy, nadal ubijać.

Na blaszce ułożyć warstwę herbatników. Na nie wyłożyć masę budyniową. Następnie wykładamy krakersy, na które wylewamy masę toffi (masa ta może być wylana dopiero po wystygnięciu całkowitym masy poprzedniej!) . Przykrywamy ją ponownie krakersami, na które wykładamy masę z bitej śmietany. Wkładamy do lodówki na 24 godziny. Przed podaniem posypujemy tartą gorzką czekoladą.

Kolejne warstwy ciasta przedstawiają się następująco:

- herbatniki

- masa budyniowa

- krakersy

- masa toffi

- krakersy

- masa z bitej śmietany

- starta czekolada

Ważna uwaga: ciasto to należy przygotować 24 godziny przed podaniem. Dopiero wtedy uzyskuje odpowiednią konsystencję, krakersy miękną, masy sztywnieją, całość daje się łatwo kroić. Polecam kroić ostrym nożem zanurzanym na chwilę we wrzątku.