Znalezione pod nazwą Marchwiowy przysmak wśród skrzętnie zbieranych przez mamę przez lata przepisów z Przyjaciółki. W oryginalnym przepisie było podane żeby użyć po dwie łyżeczki proszku do pieczenia i sody, lecz wydaje mi się, że po jednej zdecydowanie wystarczy. Myślę, że jest to sposób na nakłonienie do konsumpcji marchewki, tudzież bardzo zdrowej nawet tych którzy jej nie lubią:)



 

Składniki:

30 dag marchewki (startej na drobnych lub grubych oczkach tarki)
300 ml oleju
400 g cukru
400 g mąki
4 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
50 g zmielonych orzechów włoskich
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka cynamonu

Wykonanie:

Jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać powoli olej. Stopniowo dosypywać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i sodą. Dodać cynamon i imbir, ucierać aż do uzyskania gęstej, gładkiej masy. Dodać startą marchewkę, orzechy i delikatnie wymieszać aż do połączenia składników. Piec w tortownicy wysmarowanej tłuszczem i oprószonej mąką lub w wysokiej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Czas pieczenia  30-40 minut w temperaturze 180oC, piekarnik przed wstawieniem ciasta powinien być lekko podgrzany. Ciasto można  polać polewą czekoladową/lukrem lub  po prostu posypać cukrem pudrem.