Ciasto z serii "stary segregator mamy", wszystkim znane Fale Dunaju. Można je przyrządzić z wiśniami, brzoskwiniami lub tak jak zrobiłam to dzisiaj z jabłkami. Czekoladę pokrywającą wierzch można zamienić na galaretkę, będzie mniej słodko:) Ciasto doskonale podzielne i ładnie się prezentujące, więc idealne na małe przyjęcia:) Choć ;P można je też przyrządzić ot tak po prostu do herbaty/kawy bo nie jest zbyt pracochłonne.



                                                                                                                                                    

Składniki (na blachę około 20 x 30 cm):

Ciasto:

3 jajka
150 g cukru
150 ml oleju
150 ml mleka
2 szklanki mąki (1 szklanka = 250 ml)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao
2 łyżki mleka
2 jabłka (lub około 350 g wiśni/brzoskwiń)

Krem:

400 ml mleka
budyń waniliowy w proszku (40 g)
1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g)
2 łyżki cukru
2 łyżki soku z cytryny
250 g masła


Polewa:

100 g czekolady gorzkiej
100 g czekolady mlecznej
70 g masła

Wykonanie:

Ciasto:
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Nie przestając ubijać odawać stopniowo kolejno cukier, żółtka, olej, mleko i przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia.
Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej części dodać kakao i 2 łyżki mleka, wymieszać.
Do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia o wymiarach około 30 x 20 cm wyłożyć jasne ciasto, na górę wyłożyć ciasto z kakao, na wierzch owoce.
Piec około 30 minut w temperaturze 180ºC. Wystudzić.

Krem:
UWAGA:) budyń można ugotować w czasie pieczenia ciasta, wtedy też należy przygotować 250 g masła żeby miało temperaturę pokojową. Przyspieszy to przygotowanie ciasta.
Do garnka wlać 300 ml mleka, pozostałe 100 ml wymieszać z proszkiem budyniowym i cukrami. Wlać do gotującego się mleka i cały czas mieszając zagotować. Zdjąć z palnika, przykryć folią spożywczą (by nie tworzył się kożuch), odstawić do ostudzenia.

Kiedy już budyń całkowiecie wystygnie ...

Masło zmiksować lub utrzeć na jasną, puszystą masę. Powoli, po łyżce dodawać przechłodzony budyń i cały czas miksować. W międzyczasie dolewać stopniowo sok z cytryny, miksując.
Na ostudzone ciasto wyłożyć krem, wstawić do lodówki do ochłodzenia i stężenia.

Polewa:
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej razem z masłem (ja stawiam naczynie żaroodporne na garnku wypełnionym do połowy gotującą się), wymieszać do gładkości. Rozsmarować na schłodzonej masie budyniowo - maślanej.

Przed krojeniem odczekać, aż czekolada stężeje.